
– Anioł są wśród nas – z tego założenia wyszliśmy, ustanawiając nową godność przyznawaną odtąd przez nasz oddział osobom,
które najbardziej pomagają dzieciom – mówi Henryk Zabrocki, prezes TPD w Koszalinie.
Pierwsze „Anioły...” zostały wręczone podczas gali 100-lecia TPD w Szczecinie. Kolejne już w Koszalinie.
Kilkanaście następnych powędruje do gości, którzy wezmą udział w październikowych koszalińskich obchodach jubileuszu.
– Inicjatywa została pozytywnie przyjęta przez środowisko – przyznaje prezes Zabrocki.
– Zależy nam na jak najszerszym propagowaniu postaw społecznikowskich i idei bezinteresownego niesienia pomocy najmłodszym.
– Dostrzegamy ludzi, którzy bezwarunkowo angażują się we wspieranie dzieci i młodzieży – dodaje Piotr Pawłowski,
przewodniczący społecznej Rady Programowej TPD w Koszalinie.
– Dotychczas, poza słowami uznania, w żaden inny sposób nie mogliśmy nagrodzić ich za pracę.
Postaci wyróżnione otrzymują ceramiczną figurę anioła umieszczoną całą płaszczyzną kompozycji na twardej podstawie.
Z uwagi na specyfikę techniki wypalania i różnorodność barw użytych do ich ostatecznego udekorowania,
każda figura ma oryginalny, niepowtarzalny kształt.
– Dzięki temu, podobnie, jak w działalności na rzecz dzieci, nie ma drugiego takiego samego „Anioła...”
– przyznaje Henryk Zabrocki. – Każdy wyróżnia się czymś inny, tak, jak każdy człowiek jest inny.
W Koszalinie, a nawet całym regionie, nie ma tego rodzaju godności, mimo, że w województwie funkcjonuje kilka tysięcy organizacji,
w tym wiele wspierających dzieci. Kandydaci na „Aniołów...” pracują także w szkołach, przedszkolach, urzędach,
instytucjach i wielu innych podmiotach ze sfery społecznej i edukacyjnej.
Poza „Aniołem...”, każda osoba nim wyróżniona otrzymuje Certyfikat Anioła z przesłaniem, w którym czytamy między innymi:
Anioły opiekujące się dziećmi mają szczególne właściwości. Potrafią uściskiem wywołać uśmiech, piórkiem otrzeć łzę,
obecnością złagodzić ból, zamienić bukiet kwiatów w lizaka albo odwrotnie.
Nie zadają pytań, nie pouczają, nie odchodzą. Potrafią odszukać dzieci potrzebujące pomocy.
Zawsze są blisko, dosłownie na wyciągnięcie ręki, mają czas i dobre pomysły.
