
Czy warto być społecznikiem? Kim dzisiaj jest społecznik? Co robią działacze społeczni?
– Społecznikiem trzeba się urodzić lub odkryć w sobie potrzebę pomagania innym – uważa Henryk Zabrocki, prezes TPD w Koszalinie.
– Tego nie można nakazać, nie ma na to procedur. Przejawy aktywności służą także podniesieniu wartości człowieka – tego, który pomaga i tego, który otrzymuje wsparcie.
Większość działaczy TPD uważa – i potwierdza to w działaniu – że działalność społeczna to w istocie „dostrzeganie drugiego człowieka”.
– Człowieka i jego potrzeb – dodaje dr Katarzyna Radko, dyrektor Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej TPD w Starych Bielicach.
– To bezinteresowna pomoc, poświęcanie czasu sprawom ludzi, dzielenie się tym, co mam – z innymi. Wystarczy kogoś wysłuchać, pokierować.
Anna Poznańska, zastępca dyrektora placówek tepedowskich: – Społecznik to człowiek, który wie i widzi więcej.
Powinien jednak dostrzegać granice, za którymi wsparcie odbiera samodzielność osoby, której pomagamy.
Ewa Antoszak, społeczny rzecznik praw dziecka koszalińskiego TPD:
– Dla mnie działalność społeczna to pasja, pomoc bezinteresowna, misja, chęć pomagania innym i satysfakcja.
Społecznik to osoba aktywna, kreatywna, zdeterminowana i nieugięta. Nie wyobrażam sobie, żebym miała przestać to robić.
Magdalena Nicpoń, specjalistka do spraw organizacji i funkcjonowania placówek TPD
zwraca uwagęna potrzebę silnej motywacji wewnętrznej do działania na rzecz innych:
– Ważna jest dobroczynność, ale też umiejętność dostrzegania wyzwań, a nie problemów. Aktywność dla samej aktywność, nie ma sensu.
Spostrzeżenia te potwierdzają aktywiści spoza środowiska tepedowskiego, w tym z organizacji współpracujących z TPD.
Piotr Jaśkiewicz z Fundacji Nauka dla Środowiska:
– Działalność społeczna jest potrzebna i ważna, bo to sfera aktywności obywatelskiej ukierunkowana na dobro wspólne, a nie na maksymalizację zysków.
– Społecznik musi być otwarty na otoczenie – to opinia Aleksandry Kowalczyk z sianowskiej Gminnej Organizacji Turystycznej i Fundacji Dom Twórczych Zmian.
– Osoba wyjątkowo empatyczna, która czerpie radość z pozytywnego wizerunku społeczności, w której mieszka i jest z nią związana na tyle, że każdą wolną chwilę poświęca na działania rozwojowe.
– Społecznikiem może być każdy – podkreśla Łukasz Cieśliński z Pracowni Pozarządowej.– Krwiodawca, autorka projektu w budżecie obywatelskim, osoba przekazująca darowizny. Wystarczy odsunąć swoje potrzeby na dalszy plan i skoncentrować się na drugim człowieku.